Wielkim fanem Big Cyca nigdy nie byłem i już pewnie nie zostanę... Jednak starałem się potraktować ten koncert jako jedną z okazji do nauki fotografii koncertowej - i dobrze, bo przynajmniej widzę, ile jeszcze muszę się nauczyć i coraz bardziej zauważam techniczne braki mojego aparatu (no i oczywiście moje!).
Z tych Panów znam tylko Skibę... Ten koleś był jednak najbardziej fotogeniczny.
Wnioski:
- za mało kręciłem się z aparatem pod sceną, prawie wszystkie ujęcia są robione z tego samego kąta. Niestety ten sam błąd powieliłem na następnym koncercie - Jekateriny Kowalskowiczowej.
- nieostrości - po części wina aparatu, nie zawsze można to zauważyć na małym wyświetlaczu.
- szumy - pomimo ISO 200 zmuszony byłem do używania "zoomu cyfrowego", który przecież "sztucznie" przybliża.
Żal że nie udało mi się być na koncercie Aliansów...
Każdy wie, że oświetlenie w fotografii to na ogół baaaardzao ważna sprawa... Jak używać światła - to już nie jest takie oczywiste i (co najważniejsze) łatwe. Jak opanować światło w studio i nie tylko, doskonale i przystępnie pokazuje koleś z prophotolife. Seria filmików do obejrzenia na YouTube - gorąco polecam!
Polecam też zajrzeć do książki Witolda Dederko - Oświetlenie w Fotografii (nowe wydanie pod tytułem - Światło i Cień w Fotografii). Z pewnością nie będzie to strata czasu.
Świetna imprezka, za deckami TWD z 69labs. Klaustrofobicznie mała sala aż płonęła od połamanych rytmów - co widać na zdjęciach. Czekamy na następną imprezę.